Cóż... na razie w mojej głowie się dzieje to co widać. #sztuka #zesztukąniedyskutuje
Ciekawe jakby zareagowało ASP, nad którym się zastanawiałam.
UE Nie spełnia moich oczekiwań. Smutne, ale prawdziwe. Poszłam na dziennikarstwo z wielkimi wątpliwościami. Po tygodniu chciałam się przepisać na inny kierunek. Teraz biernie zdawałam egzaminy jak najlepiej, łudząc się, że może chociaż z tego chodzenia jakieś stypendium naukowe dostanę... Chociaż nic nie wiadomo. Jak nie, to chociaż będę miała dalszą myśl, że jestem w czymś dobra a dawno tak się nie czułam.
Wracając.
Zastanawiałam się nad rzuceniem studiów i przejściu na ASP.
Cóż... poprzestałam na chęciach. Przeszłam się do ASP w Katowicach to "dziekanatu" z kierunku projektowania graficznego. Charyzmatyczna a zarazem przerażająca Pani Basia była w stanie mnie już zapisać i opracowała mi cały plan na te studia, łącznie z wzięciem urlopu dziekańskiego na rok by jakby co móc wrócić na dziennikarstwo...lol.
Dowiedziałam się, że jestem skrzywiona studiami. Cóż... mało się nie pomyliła. I powinni mnie wyprostować na ASP. Przeraziło mnie to. Koniec końców, po dyskusji w domu, rozmowach ze znajomymi, zostaję na dziennikarstwie, aczkolwiek drugi licencjat na pewno będę robić. Ale co? To się jeszcze okaże.
Zawsze chciałam iść na klimatologię. Zastanawiałam się nad informatyką. No i grafika. Ale życie stwierdziło, że będzie zabawnie, jak pokrzyżuje całe życie i teraz jesteśmy gdzie jesteśmy.
1. Zmieniłam pracę. Jest fajniej.
2.
3. Nawróciłam się znowu na fandom... Najlepiej się trzymać ze swoimi.
4. Wciąż nie lubię ludzi...
5. Zostało 24 dni do Zlotu fanów K-popu. Znowu spotkanie rodzinne.
6. Dlaczego kobiety w teledyskach robią z siebie obiekt seksualny, traktowany jak towar?
7. Muszę staranniej dobierać sobie znajomych.