środa, 29 czerwca 2016

ZOO

"Ola idźmy do Zoo!" 
 Ten pomysł powstał w mojej głowie w niedzielę, kiedy  to siedząc w pracy, przeglądałam na necie co można porobić w Katowicach. W końcu na Mariacką nie śpieszy nam się zajrzeć a i sama forma leniwego jedzenia też zaczyna być nudna. No to co. Zoo? Zoo.
Wybrałyśmy się w Poniedziałek z rana.  Co jest największą zaletą bilety są dla studentów tanie, więc dlaczego byśmy miały nie skorzystać. A trzeba przyznać, Śląskie Zoo było wesołą wycieczką.

Strażnik Drogi.
-To gdzie teraz?
-Tędy - powiedziała Ola, wskazując na jakąś dróżkę
-A czemu nie tam? - jęknęła Sasu, pokazując na drogę gdzie były jakieś ciekawsze zwierzęta
-BO TAM  DOJDZIEMY WIDZISZ? MUSIMY ZROBIĆ TAKIE KÓŁECZKO!
Danie mapy Oli było największym błędem, bo Ola jako perfekcjonista szedł zgodnie z wyznaczoną trasą. Jak na początku nam szło potem coś się popsuło... Chyba minęliśmy przez to 2 zagrody. Ale  byłyśmy tak zmęczone, że już nam było wszystko jedno.  Nie zgubiłyśmy się, a GPS nie był nam potrzebny

Antylopy i inne Jelenie.
Chodząc po Zoo każda z nas miała swoje cele do obejrzenia zwierząt. Ola miała surykatki, jaguary, słonie i wilki. Ja miałam alpaki, lamy,  żyrafki i słonie. Jednak to nie jest takie łatwe. Uświadomiłyśmy sobie w połowie drogi, że coś jest nie tak. Co zagrodę mieszkały zwierzęta podobne do siebie. A to jeleń. A to inny jeleń pod inną nazwą. A to antylopa, a to kopia antylopy...   Widząc kolejne jeleniopodobne zwierzę dawałyśmy sobie spokój skracając sobie drogę. No ile antylop można oglądać? A co z resztą?
Przyszłyśmy akurat po porze karmienia, więc większość zwierząt spała. Widok Tygrysa, leżącego na pryczy przypominał mnie, kiedy nie mam nic do roboty. Aż mi się miło zrobilo patrząc tak na nie. Coś jednak mam z nich.  Słonia nie było. u Hipciów sprzątali, a alpaka siedziała w domku i nie chciała wyjść. Wilki spały. Podobno wychodzą wieczorem w nocy. Przykrość.  Zostały nam antylopy do pooglądania i jelenie. Ale czy żałowałyśmy wyjścia? Oczywiście, że nie! w końcu widać po zdjęciach.


 - No Ola uśmiechnij się! 


*Ola staje i uśmiecha się, zastanawiając się co takiego zrobiła, że musi być na zdjęciu. Mama będzie zadowolona...No rób to zdjęcie*

- nieszczery ten uśmiech...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz